niedziela, 25 września 2016

Koniec, a może początek?

Pewnie teraz powinnam powiedzieć coś w rodzaju “Witam. Nazywam się Anastazja Kiedrzynek. Mam 15 lat. Jestem stąd, moim hobby jest…”, ale czy to by nie było zbyt mainstreamowe? Może tak, a może nie. Postanowiłam przedstawić to inaczej, więc uważaj, żeby to zrozumieć musisz być w pełni skupiony.
Zarówno dzięki nagłówkowi jak i zwięzłemu opisowi można się domyślić o czym będzie ten blog. Od razu powiem, że nie jest to moje pierwsze podejście do takiej formy ” zabijania czasu” jaką jest pisanie bloga:) Niestety, nie było to dla mnie dobre zajęcie, ponieważ szybko stało się to dla mnie nudne a wena pisarska się wyczerpała. Pierwszy post…To zawsze było dla mnie wyzwanie. Często był bardzo sztywny, szablonowy  można powiedzieć wręcz książkowy. A przecież ten wpis jest najważniejszy, ponieważ skłania czytelnika do czytania dalszych wypocin autora. Ma być treściwy, sensowny, a może nawet intrygujący. Jeśli jeszcze nie postanowiłeś wyrzucić komputera przez okno to chciałabym ci coś wyjaśnić. Otóż wyobraź sobie, mój czytelniku, jestem tylko człowiekiem. Nie mogę ci obiecać, że się nie pomylę, nie zrobię głupiego błędu ortograficznego albo nie będę w pełni dooedukowana w danej dziedzinie. Chyba nie ma nikogo takiego na ziemi prawda? Tylko, my ludzie czytający blogi, czasem popełniamy ten błąd i ślepo wierzymy w każde słowo naszego “mentora” Oni też są ludźmi, też mają gorsze dni, też nie znają się na wszystkim. Człowiek uczy się przez całe życie. Bardzo banalny tekst z którym zgadzam się w 100%. Jestem takim samym człowiekiem jak ty. Zdobywam wiedzę, dokształcam się w danych dziedzinach, próbuje i jestem ciekawa świata, ale skoro jakąś wiedzę na temat zdrowego odżywiania, bycia fit itd posiadam, to czemu nie podzielić się nią z tobą mój drogi czytelniku? Nie jestem profesjonalistą, daleko mi do niego, ale mogę siebie nazwać fanatykiem sportu. Jeśli nadal masz chęć zagłębiania się w mojego bloga to wiedz, że postaram się przekazać ci wszystko co wiem i mam nadzieję, że sposób w jaki to będę robić spodoba ci się. Prawdopodobnie powstanie post, kim jestem i jak to się wszystko zaczęło, ale uznałam, że ten jest o wiele bardziej priorytetowy. Pewnie zastanawiasz się skąd taki tytuł? Otóż kończą się wakacje, więc nie mogłam sobie wybrać gorszego czasu na rozpoczynanie (któryś raz z kolei) przygody z blogowaniem. Mam nadzieję, że nie zanudziłam cię na śmierć i że jeszcze kiedyś tu wrócisz. Miłego!